Opuszczony dworek w Słupi.

sierpień 26, 2007

Wczoraj pojechaliśmy zwiedzić opuszczony dworek, oczywiście nie obyło się bez fotek część z nich zamieszczam poniżej:

Z bokuKlatka schodowaPomieszczeniePomieszczenie drugiePomieszczenie trzecieNa klatce schodowejNa tarasiePomieszczenie czwarteNa dworzez tyluZ tylu drugieZ przodu bokKolumna

Lokalizacja: (zaznaczone niebieską chmurką)
{Nowe zdjecie wkrotce :P }

O takiej imprezy to ja dawno nie miałem, pojechałem z Adamem jego dziewczyną, Bartolem i jego koleżanką do klubu protektor w Woli Krzysztoporskiej :)
O 21 byliśmy na miejscu, minęło paręnaście minut gdy poznałem Kasię :-* bardzo fajna dziewczyna z którą bawiłem się całą noc :) Kasia zapoznała mnie z swoją koleżanką Moniką.. a ja ją zapoznałem z kolegami i koleżankami z którymi przyjechałem… :-)
Gdy poznałem Kasię myślałem że to Asia bo tak głośno muzyka grała że nie szło nic usłyszeć i gdzieś się literka zgubiła ;) nawet w telefonie zapisałem ją jako “Asia” ale później Ona mi to ładnie zmieniła chociaż na początku myślała że bawiłem się jeszcze z kimś prócz niej :)
Do domu wróciłem nad ranem.. i poszedłem od razu spać.

Dzięki Kasiu za mile spędzoną noc :-*

Patent który opisywałem na stronie haker.com.pl niedługo przestanie działać w moim mieście.. poniższy artykuł zaczerpnięty jest z Dziennika Łódzkiego z dnia 17.08.2008

Jak wygasić wszystkie lampy na ulicy? Nakieruj wyświetlacz swojej komórki na diodę czujnika świetlnego. Wtedy fotokomórce wydaje się, że jest dzień i lampy gasną. Włącza się po kilku minutach. Taki patent na egipskie ciemności stosują młodzi chuligani z Zelowa. Lekarstwem ma być kupno zegarów astronomicznych, które zastąpią fotokomórki. Koszt to, lekko licząc, 100 tyś. złotych.

Czytaj dalej: http://egazeta.dziennik.lodz.pl/

Ale w innych miastach patent nadal będzie działał tak wiec może być on stosowany w innych miastach..

sierpień 16, 2007

Dziś postanowiłem zrobić porządek z numerami na swoim gg bo już straszny syf jest i zobaczyłem coś takiego:
Gadu-Gadu opis
to w końcu nigdy nie wejdzie na gg czy zmienia numer? Tak wiem zaraz pewnie ktoś napisze przecież to chodzi o to że już “nigdy nie wejdzie na ten numer gg”..no ale ta osoba nie napisała “już nigdy nie wejdę na ten numer gg – zmieniam numer”.

Już prawie skończyłem pisać bota pod haker.com.pl no wiecie żebym nie musiał marnować czasu na usuwanie,odznaczanie postów.

A i jeszcze porobiłem też zdjęcia pieskowi:
SidSid2

Już tydzień po imprezie a ja dopiero teraz opisuję no powinien mnie ktoś kopnąć ale nie ma wyraźnie kto xD.

Tak więc przejdę do rzeczy impreza była świetna!:-) bardzo mi się podobało no szkoda że byłem sam bez osoby towarzyszącej (..a za dużo by rozpisywać..) no ale i tak się bardzo dobrze bawiłem.. trochę wypiłem.. ale co ważne nie piłem sam.. ani nie piłem do lustra.
Po imprezie trochę się przeziębiłem no ale już na szczęście wyzdrowiałem.. :-)

Następnego dnia wieczorem przeszliśmy się na stary zaniedbany niemiecki cmentarz z czasów II wojny.. po to aby powiało trochę grozą.. co się chyba udało.

Trzeciego dnia zostałem zaproszony do pubu.. było bardzo fajnie w ogóle te trzy dni się bardzo udały tylko więcej takich imprezek :-)

Czwartego dnia byłem w tym samym pubie z dwiema koleżankami jednak wiem że to spotkanie nie należało do udanych.. i to nie z mojego powodu.